FB
YouTube
Zumi

Jak wygląda kredytowanie w dobie pandemii?

alt Pandemia COVID-19 wpłynęła właściwie na każdą sferę naszego życia. Jej skutki odczuły przedsiębiorstwa, w tym także banki, które ze względu na ogólną sytuację, zaczęły jeszcze bardziej skrupulatnie przyglądać się swoim potencjalnym klientom. Jak w praktyce wygląda dziś kredytowanie oraz na jakie kryteria banki zwracają szczególną uwagę?

Pandemia a kredyt hipoteczny

Pierwsze skutki COVID-19 były widoczne krótko po wprowadzeniu obostrzeń, bo już w kwietniu 2020. Wówczas o 20 proc. spadła liczba oraz wartość udzielanych nowych kredytów hipotecznych, w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej. Od kwietnia 2020 banki stały się też zdecydowanie bardziej zachowawcze. Osoby dotąd cieszące się dobrą zdolnością kredytową, nagle mogły ją utracić i dotyczyło to przede wszystkim osób prowadzących działalność gospodarczą oraz freelancerów, ale nie tylko. Również dziś, gdy obostrzenia są luzowane, większe szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego mają osoby zatrudnione na umowę o pracę na czas nieokreślony albo określony. Znaczenie ma także branża i to, by nie była dotknięta obostrzeniami związanymi właśnie z pandemią.

Oczywiście nie oznacza to, że osoby niespełniające tych kryteriów nie będą mogły pozwolić sobie na zaciągnięcie kredytu hipotecznego w najbliższych miesiącach. Z dobrym planem, a także na odpowiednich warunkach, będzie to możliwe. Aby jednak opracować taki plan, niezbędna może być konsultacja ze specjalistą do spraw finansowych.

Kredyty gotówkowe w dobie COVID-19

Pandemia wpłynęła również na warunki udzielania kredytów gotówkowych. Także i w tym segmencie rynku banki stały się ostrożniejsze, m.in. ze względu na fakt rosnącego bezrobocia, zwłaszcza w branżach najbardziej dotkniętych skutkami COVID-19. Przede wszystkim spadła dostępność kredytów oraz ich kwoty. Dlatego też, od marca 2020, kluczowa stała się ocena wiarygodności kredytowej, czyli dokładniejsze weryfikowanie osób ubiegających się o kredyt gotówkowy.

Instytucje w dobie pandemii zaczęły brać pod uwagę jednak nie tylko bieżące dochody, ale również przyszłe, właśnie ze względu na potencjalne ryzyko niewypłacalności. Kluczowe stało się też to, czy kandydat posiada inne zobowiązania finansowe. Dlatego też przed zaciągnięciem kolejnego kredytu gotówkowego, najlepiej spłacić bieżące zobowiązanie.

Kredyty dla firm

Nie sposób nie wspomnieć również o kredytach dla firm. Banki w dobie pandemii stały się bardziej ostrożne w ich udzielaniu, zwłaszcza w branżach najbardziej dotkniętych skutkami COVID-19. W większości 2020 roku akcja kredytowa była nieoficjalnie wstrzymana całkowicie, co oznacza, że klient mógł wnioskować, ale wniosek z góry był skazany na decyzję negatywną.

Szczególnie uważnie sprawdzane są więc dochody firm, a warunki kredytowania stały się w wielu przypadkach zdecydowanie mniej korzystne. Przykładem są wyższe prowizje oraz obowiązkowe ubezpieczenia kredytów, a także konieczność dostarczenia większej liczby dokumentacji, aniżeli przed pandemią.

Popyt na kredyt okazał się być dodatkowo niższy wśród tych podmiotów, które doświadczały szczególnej niepewności związanej z pandemią. Taką informację można znaleźć w dokumencie opracowanym przez Departament Analiz Ekonomicznych w ubiegłym roku, z którego dodatkowo wynika, że pomimo pandemii, ogólna zdolność kredytowa przedsiębiorstw wciąż utrzymywała się powyżej 10-letniej średniej.

Jak widać kredytowanie w dobie pandemii nie jest łatwe, zwłaszcza w gąszczu dodatkowych dokumentów, które trzeba przygotować, aby uzyskać finansowanie. Dodatkowo przyznawalność ich jest też różna w zależności od czasu, w którym się znajdujemy. Zmiany następują dynamicznie. Jeśli i Ty potrzebujesz pomocy w ich opracowaniu oraz chcesz wybrać najlepsze dla siebie opcje, skontaktuj się ze mną i uzyskaj fachową pomoc doradczą.